Ul. #StrumieńMyśli1

Strumień Myśli to kategoria wpisów, które powstały przy pomocy kartki i długopisu w przeciągu 15 minut. Powstały, kiedy moje myśli przestały mieścić się już w głowie. Myślę, że wiele osób zna to uczucie. Wtedy pisanie mi pomaga. Niestety czasem pojawiają się emocje, których nie chcemy czuć i myśli, których nie chcemy myśleć. Których się wstydzimy. Nie wstydźmy się. Zamiast upychać je w środku, dajmy im ujście. Każdą emocję warto przeżyć, a myśl przetrawić i zrozumieć, skąd się wzięła. Wpisy w tej kategorii mają wyłączone komentarze.

*******************************************************************

Złość. Czuję, że mam w środku ul pełen rozwścieczonych os, które są gotowe użądlić każdego, kto wypowie choć słowo w moim kierunku. Skąd to się wzięło? Myślę, że z obcowania z ludźmi z kompletnie innego świata. Co gorsza, wydaje mi się, że kiedyś dzieliliśmy ten sam świat, tylko ja w pewnym momencie odbiłam w boczną dróżkę. I nagle tym światem gardzę. Ale nie chcę nosić w sobie tego uczucia. Pogarda jest toksyczna dla obu stron: gardzonej i gardzącej. Chcę spróbować zrozumieć to co czuję i co czują oni. Są naukowcami, dla których cele życia zawodowego wyznaczają stopnie i tytuły naukowe. Awans w tym środowisku jest bardzo silnie zależny od znajomości i układów. System pracy w nauce jest reliktem przeszłości. Nie daje szans na rozwój, jeśli nie podążasz zakurzoną ścieżką. Naukowcy mają klapki na oczach. Nie wszyscy, ale wydaje mi się, że większość kadr akademickich. Mam wrażenie, że często są to ludzie, którzy zostali w nauce przez zasiedzenie. Podążając wydeptanymi ścieżkami promotorów zostali w tyle za szybko rozwijającym się światem. Tylko, że z powodu klapek na oczach nawet tego nie zauważyli. Niestety znakomita większość tych ludzi ma także nieuzasadnione poczucie wyższości nad resztą ludzkości. Poczucie, że miejsce w hierarchii daje władzę i ustala stosunki międzyludzkie. Tymczasem mam wrażenie, że jest to pogląd, który nie przetrwał współczesnej rewolucji informacyjnej/technicznej/jakzwałtakzwał. Najlepsze środowiska pracy to te, gdzie każdy ma prawo zadecydować o kierunku w którym chce się rozwijać. Gdzie zdanie każdego jest traktowane równie poważnie, jak zdanie osób na wyższych szczeblach kierowniczych. Myślę, że to ważne słuchać każdego, bo czasem najlepsze pomysły biorą się z braku doświadczenia. Niestety ciężko jest zmienić kierunek ruchu tak ociężałej machiny, jaką jest współczesna nauka. Stąd się bierze bezsilność, która prowadzi czasem do pogardy. Rozwiązaniem jest ucieczka z toksycznego środowiska. Ucieczka zawsze jest rozwiązaniem, ale nie zawsze jest to dobre rozwiązanie. Chciałabym zostać. Pokazywać młodszym pokoleniom, że nie musi tak być. Po staremu. Że da się bawić w naukę, ale na swoich zasadach. Że da się inaczej, chociaż może się wydawać, że nie warto. Ale ja głęboko wierzę, że warto, bo nie chcę, żeby nauka umarła, bo już nikt nie będzie chciał się nią zajmować. Bo to nie nauka jest chora, tylko system.