Maliny i rozczarowania

Sierpień w tym roku pachnie malinami i płynem odkażającym. Nie pamiętam dokładnie jak to bywało wcześniej, chociaż sierpień kojarzy mi się głównie z zapachem błota i kurzu kostrzyńskich pól. No i może jeszcze spalin wydzielanych przez warszawskie samochody i potu ludzi w galeriach handlowych. Nic specjalnego, a jednak wszystkie dotychczasowe zapachy zawierały w sobie pierwiastek … Czytaj dalej Maliny i rozczarowania