Blues o 4 nad ranem

Znowu lato. Gęste powietrze przykleja się do lepkiej skóry. Wchodzi wszystkimi otworami ciała, przez nos, przez usta, przez uszy, rozchodzi się po tkankach miękkich i kościach, dociera nawet do mózgu i sprawia, że lato to stan umysłu. Zapachy są intensywniejsze, wszystko pachnie mieszanką potu i kurzu, światło jest jaśniejsze, barwy bardziej nasycone. Cały świat jest … Czytaj dalej Blues o 4 nad ranem

Nie wierzę.

Nie wierzę w autorytety, tytuły ani grube, zakurzone księgi. Nie potrzebuję w życiu ich prawd. Ich prawdy nie pasują do mojej. Ich prawdy rozciągają się jak stara guma próbując dopasować do zmieniającej rzeczywistości, a z pęknięć na powierzchni wychodzą insekty. Ich prawdy lepią się i cuchną wszystkimi rodzajami lęku. Każde ich dotknięcie zostawia w tobie … Czytaj dalej Nie wierzę.

Nie chcę spłonąć.

Za moim oknem już nie tańczą zielone liście. One wszystkie opadły odsłaniając szare konary i spróchniałą szopę sąsiadów. Nocna wędrówka księżyca po niebie wciąż się odbywa, a ja wciąż ją czasem obserwuję i jest to chyba jedyna pewna rzecz w moim obecnym życiu. Cokolwiek się wydarzy, grawitacja wciąż tu będzie, będzie Księżyc krążący wokół Ziemi … Czytaj dalej Nie chcę spłonąć.

Miła rzeczywistość online.

Okna mojego mieszkania wychodzą na wschód. Przy oknie stoi biurko, a na nim komputer, przy którym siedzę często, do późna. W kącie stoi drapak na którym zwykle śpi kot - Jednooczka, lat osiem, umaszczenie pingwinkowe. Ten kąt mojego mieszkania to ostatnio moje ulubione miejsce, moje okno na świat nie tylko ten prawdziwy, tworzony przez korony … Czytaj dalej Miła rzeczywistość online.

Maliny i rozczarowania

Sierpień w tym roku pachnie malinami i płynem odkażającym. Nie pamiętam dokładnie jak to bywało wcześniej, chociaż sierpień kojarzy mi się głównie z zapachem błota i kurzu kostrzyńskich pól. No i może jeszcze spalin wydzielanych przez warszawskie samochody i potu ludzi w galeriach handlowych. Nic specjalnego, a jednak wszystkie dotychczasowe zapachy zawierały w sobie pierwiastek … Czytaj dalej Maliny i rozczarowania

Praca za darmo i karawana kryzysu

Od pewnego czasu nosiłam w głowie pomysł wpisu zatytułowanego "Dlaczego pracuję za darmo?", ale pomyślałam sobie, że właściwie nikogo to nie obchodzi. W międzyczasie przeczytałam książkę-reportaż o pracy organizacji humanitarnych, co doskonale dopełniło moją wcześniejszą wizję tekstu i co prawda nie sprawiło, że kogoś będzie on obchodził, ale uważam, że zdecydowanie warto go napisać. Wolontariat … Czytaj dalej Praca za darmo i karawana kryzysu

Nikt na to nie zasłużył.

Chciałam naukowo podejść do tego tematu. Powiedzieć Wam, że to wszystko dzieje się w naszej głowie, że to wszystko zależy od stężeń różnych substancji w naszym mózgu. I to wszystko prawda. To mózg jest centralą sterowania naszym zachowaniem. Kontroluje co i jak intensywnie czujemy, jak reagujemy na bodźce zewnętrzne, jak radzimy sobie w sytuacjach kryzysowych … Czytaj dalej Nikt na to nie zasłużył.

Ile ważą słowa.

Kiedy byłam mała zbierałam pieczołowicie wszystkie słowa. Uważałam, że słowa można przyjąć za pewnik, bo przecież skoro ktoś je wypowiada, to na pewno są prawdziwe. Przez cały dziecięcy i nastoletni czas kierowałam się w życiu tym, co mówili do mnie inni, zwykle starsi, mądrzejsi, bardziej doświadczeni i pakowałam ich słowa do bagażu, który codziennie przy … Czytaj dalej Ile ważą słowa.