Człowiek człowiekowi człowiekiem, a człowiekini człowiekini człowiekini.

Nie jestem językoznawcą. Ani językoznawczynią. Niemniej, jeśli miałabym porzucić bycie fizykiem (fizyczką), to chyba właśnie dla grzebania w słowach. Fascynuje mnie jak język płynie. Mimo, że próbuje się go związać zbiorem zasad, on i tak robi co chce. Zwłaszcza teraz, przy nieograniczonych możliwościach komunikacji i szalonym świecie, na którym żyjemy. Ostatnio słuchałam podkastu Muda Talks … Czytaj dalej Człowiek człowiekowi człowiekiem, a człowiekini człowiekini człowiekini.